Wywiad
Share on FacebookEmail to someoneTweet about this on Twitter

Brama do świata kawy.

Rynek krakowskiej kawy obecnie jest bardzo rozbudowany jeśli chodzi o kawiarnie sieciowe jak i te prywatne. Jednak pośród wielu ta kawiarnia na pewno wyróżnia się z tłumu! Niewielki lokal w bramie przy Floriańskiej sprawia, że już od wejścia czuję się jak mały odkrywca! Po przekroczeniu drzwi dociera do mnie przyjemny aromat kawy oraz świeżo pieczonego ciasta. Prowadzona tym zapachem idę dalej i w niewielkiej, ale bardzo klimatycznej przestrzeni widzę niezwykle energiczną i pozytywną obsługę, która radośnie wita gości. Pośród nich jest Pani Joanna Wąsik-Dousa, właścicielka “Żarówki”, która z uśmiechem i niezwykłą energią dba o obecnych gości.

fullsizerender5

RE: Jak zaczęła się Pani historia z kawiarnią? Skąd pomysł na taki biznes?

Joanna Wasik-Dousa: Zawsze z mężem marzyliśmy o własnym biznesie. Jemu zawsze marzyła się restauracja, ale stwierdziliśmy, że zaczniemy od czegoś mniejszego. Do tego dodaliśmy naszą miłość do kawy. Nie ukrywam, że brakowało mi takiego miejsca z dobrą “małą czarną” w Krakowie. Naprawdę, mało było takich klimatycznych, niesieciowych miejsc, w których serwuje się dobrej jakości kawę. Zaczęliśmy od eksperymentów w domu z różnymi alternatywnymi sposobami parzenia zmielonych ziaren. W tym samym czasie musiałam zmienić pracę. Znaleźliśmy lokal, a więc mogliśmy zrealizować nasze marzenie o posiadaniu własnej kawiarni.

fullsizerender

RE: Czy kawa jest modna?

JWD: Teraz zdecydowanie tak. W przeciągu ostatnich 3 lat pojawiło się wiele ciekawych miejsc w Krakowie, do których chodziliśmy i chodzimy. Wszyscy starają się mieć kawę wysokiej jakości, zupełnie inną politykę kawy. Wprowadzanie alternatyw zrobiło się modne, więc goście o to pytają i my też mamy je w swojej ofercie.

RE: Co zmieniło się w świadomości klientów kawiarni?

JWD: Myślę, że ludzie zaczęli bardziej świadomie poszukiwać jakości. Nie chodzi tylko o kawę, ale też o serwowane produkty w restauracjach czy kawiarniach. Dlatego wszelkiego rodzaju ciasta i napoje, muszą być nietuzinkowe, ponieważ goście bardzo często patrzą na ich skład. Zwracają uwagę na to, czy to jest domowy wypiek czy może jednak mrożony.

RE: A co sprawia, że kawa w kawiarniach ma przewagę nad kawą domową?

JWD:  Jest wiele czynników: po pierwsze jakość ziaren. Oczywiście każdy może sam kupić sobie ziarna w palarni, ale bez profesjonalnego sprzętu nie mamy gwarancji dobrego smaku. Oprócz tego bardzo ważne są umiejętności baristy. My sami uczymy każdego nowego członka zespołu. Aby poznać temat głębiej, oboje z mężem na samym początku skończyliśmy kurs baristyczny I i II stopnia. Ponadto cały czas się doszkalamy. Umiejętności są naprawdę bardzo ważne. Staramy się, żeby każdy członek naszego zespołu miał wiedzę na podobnym poziomie. Nie chcemy, żeby istniały różnice w obsłudze gości i dlatego przykładamy do tego ogromną wagę.

RE: Jakie są największe grzechy właścicieli kawiarni?

JWD: Myślę, że nieznajomość tematu i oszczędzanie na jakości. W niektórych miejscach istnieje przekonanie, że klienci się nie znają, że wystarczy zalać espresso mlekiem i nikt nic nie poczuje. Gdy my otwieraliśmy kawiarnię, otrzymaliśmy kilka propozycji gastronomicznych mieszanek, które były bardzo słabej jakości. Poszukiwanie idealnej mieszanki “Żarówka Coffee” zajęło nam ładnych parę miesięcy. Zdecydowaliśmy się na współpracę z naszą częstochowską palarnią, która skomponowała blend specjalnie dla nas. Nasza kawa jest na tyle uniwersalna, a zarazem charakterystyczna i wyczuwalna, że dobrze sprawdza się zarówno w espresso jak i w kawach mlecznych.

fullsizerender2

RE: Czym się wyróżnić na rynku kawowym?

JWD: Powiem szczerze, że najbardziej zwracam uwagę na atmosferę, która panuje w danym miejscu. Potem lokalizacja i powtarzalność jakości.

RE: Jak stworzyć tą wyjątkową atmosferę?

JWD: Pasja i serce, które wkładamy w lokal są bardzo ważne. Traktujemy “Żarówkę” jak drugi dom. Od 2 lat pracujemy tu z mężem. Na początku sami spędzaliśmy dużo czasu za barem. Teraz zbudowaliśmy zespół i jesteśmy tylko dodatkową parą rąk do pracy, gdy dużo się dzieje. Zajmujemy się także kwestią marketingu, dostaw itp. Nasi goście od początku zwracali uwagę  na atmosferę, że jesteśmy tu dla nich, rozmawiamy z nimi, pytamy o opinie.

fullsizerender4

RE: Jakie kawy są najchętniej wybierane przez gości “Żarówki”?

JWD: Miejscowi stawiają na cappuccino albo latte. Turyści – zależy skąd są. Jeśli odwiedzają nas Hiszpanie lub Włosi to wtedy króluje espresso. Coraz częściej  padają pytania o drippa, aeropress. Czym różnią się te dwie metody, na czym to polega. Czasem goście zauważą, że na barze komuś serwujemy taką kawę to dopytują: “Co to jest?”, “Jak wygląda proces przygotowania?” i też chcą spróbować.

RE: A gdzie poza Żarówką można napić się dobrej kawy?

JWD: Ja osobiście lubię kawę z “Wesołej”. Otworzyli się chwilę wcześniej przed nami, więc bardzo często tam zaglądałam, podpatrując pracę baristów. Są świetni zarówno w alternatywach jak i w ekspresie. W “Karmie” też jest fajna kawka. W “Teksturze” już dawno nie byłam. Na początku mieli bardzo dobrą kawę, teraz ciężko mi powiedzieć czy ta jakość jest utrzymana. Od niedawna jest jeszcze “Blossom” na Rakowickiej. Jeżeli ktoś mnie pyta, gdzie jeszcze może się jeszcze napić dobrej kawy to bez problemu wskazuje na te miejsca.

fullsizerender1

RE: Jak widać pomysł z “Żarówką” działa. Czy jest szansa na kolejny lokal?

JWD: Szczerze, nie. Mamy tak dużo projektów do zrealizowania przy “Żarówce”, że chcemy bardziej dopieścić ten temat. Planujemy zrealizować rzeczy, które do tej pory odkładaliśmy na bok. Chcemy bardziej rozwinąć część kulturalno-społeczną wokół naszej “Żarówki”, bo taka też nam idea przyświecała. Nie był to plan na zwykłe miejsce z kawą i ciastkiem, ale miejsce spotkań, w którym rozwija się pewna społeczność. Realizujemy warsztaty dla dzieci, spotkania, wystawy fotografii. Mieliśmy do niedawna “AudioArt”. Nasza sporej wielkości piwnica jest szerokim polem do popisu. Dzięki współpracy z Akademią Sztuk Pięknych możemy organizować tam wernisaże. W bramie jest miejsce na wystawę zdjęć. Co roku współpracujemy z Photo Fringe, który działa przy Krakowskim Festiwalu Fotografii. Wielu naszych stałych klientów przychodzi z dziećmi. Stąd pomysł na kącik zabaw i pozostałe atrakcje dla najmłodszych. Latem są dodatkowe zabawki, zjeżdżalnie, huśtawki. A mamy jeszcze sporo miejsca, które chcemy bardziej otworzyć dla naszych gości.

RE: A czego Pani chciałaby się jeszcze nauczyć jeśli chodzi o kawę? Jest jeszcze metoda, którą chciałaby Pani poznać i wprowadzić do swojej kawiarni?

JWD: Ze względu na małe warunki lokalowe i mało miejsca na barze nie byliśmy w stanie wszystkiego sprawdzić. Zastanawiamy się nad chemexem, bo jest to metoda, o którą pytają goście. Cały czas czytamy, zwłaszcza o nowościach. Temat kawy jest bardzo szeroki i mimo, że wydaje nam się, że sporo już wiemy to zawsze znajdziemy coś dla nas nowego.

fullsizerender3

 

RE: Gdzie napiła się Pani swojej pierwszej dobrej kawy?

JWD: W domu kiedy sama zaparzyłam sobie kawę z aeropressu. Poszłam do palarni kawy, kupiłam odpowiednie ziarna. Zmielono je na miejscu, bo nie mieliśmy odpowiedniego młynka. I tak eksperymentowałam w domu z gramaturą i temperaturą parzenia.

RE: Jakie jest Pani pierwsze skojarzenie ze słowem “kawa”?

JWD: W tym momencie moja “Żarówka”. I z momentem oddechu, najlepiej w parze z książką lub gazetą.

fullsizerender6

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *